język niemiecki język polski

Borne Sulinowo

Cmentarz poniżej opisany nie jest cmentarzem wojennym. To cmentarz, na którym spoczywają radzieccy żołnierze, cywilni pracownicy oraz ich rodziny z 6 Gwardyjskiej Witebsko-Nowogrodzkiej Dywizji Zmechanizowanej. Umieściliśmy go w tym zestawieniu, aby pokazać, że na terenie Polski znajdują się także i takie miejsca pochówku, o które się dba i pielęgnuje.

Początki cmentarza sięgają lat 30. XX wieku. Teren obecnego województwa zachodniopomorskiego wchodził wtedy w skład Niemiec. We wsi Linde władze nazistowskie ulokowały garnizon i wydzieliły duży poligon wojskowy. Kompleks otrzymał nazwę Groß Born. W czasie II wojny mieścił się tutaj niemiecki obóz jeniecki.

Po opuszczeniu miejscowości przez Niemców, przeszła ona w posiadanie Armii Czerwonej. Żołnierze radzieccy postarali się, by o jej istnieniu nie dowiedział się nikt niepowołany. Miejsce całkowicie odizolowano od świata i nie zaznaczano go na żadnych mapach. Do lat 70-tych było pilnie strzeżoną bazą wojsk radzieckich. Ze względu na tajność miejsca niewiele dziś wiadomo jak rozwijał się garnizon.

Cmentarz położny jest tuż za miastem, przy drodze do wsi Krągi i Szczecinka. Znajdują się na nim 344 groby. 146 z nich jest niezidentyfikowanych i widnieje na nich napis „nieizwiestnyj sołdat”.

Dotychczas nie odkryto źródeł mówiących jasno o tym, kim byli „niezidentyfikowani”. Prawdopodobnie byli to żołnierze 6 Gwardyjskiej Witebsko-Nowogrodzkiej Dywizji Zmechanizowanej zmarli podczas ćwiczeń lub codziennej pracy. Mogli to być też dezerterzy schwytani podczas ucieczki (do roku 1989 ujawniono około 50 aktów dezercji) lub cywilni pracownicy tajnej radzieckiej bazy wojskowej i członkowie ich rodzin zmarli w czasie pracy. Ciała zmarłych oficerów i ich rodzin wysyłano do ZSRR.

Po 1970 roku na cmentarzu chowano już tylko dzieci. 5 z nich pochodzi z lat 70. i aż 18 z kolejnego dwudziestolecia. Na kilku grobach do dziś można zobaczyć dziecięce zabawki umieszczone przez mieszkańców regionu odwiedzających cmentarz. 

Nekropolia cieszy się popularnością dzięki pomnikowi Iwana Paddubnego, który był żołnierzem 6 Witebsko-Nowogródzkiej. Ów wojskowy wybrał się do pobliskiej wsi Krągi, gdzie z bronią w ręku urządził strzelaninę, w której zginęło kilkanaście osób. Pomnik przedstawia uniesioną do góry rękę z „pepeszą”- radzieckim pistoletem maszynowym.

W 2007 roku dokonano renowacji cmentarza. Przetransportowano i pochowano również ekshumowane ciała żołnierzy radzieckich z likwidowanych cmentarzy w Kołobrzegu i Białogardzie. Od tej pory miejsce to nosi nazwę „Cmentarz Żołnierzy Północnej Grupy Wojsk Federacji Rosyjskiej i Członków Ich Rodzin w Bornem Sulinowie”.

Jeśli masz w planach odwiedzić cmentarz, pamiętaj o wzięciu ze sobą sympatycznego pluszaka.

 

Zobacz panoramę: